BIULETYN | BLOG | LINKI

Psi Anioł > Co robimy > Projekty > RR ratujmy razem > Fuks

Fuks

25.07.2007
Fuks.
Kurator: Magdalena Grzybowska
Warszawa,
Tel: 504 081 506 maga.grzybowska@gmail.com
Zbieramy na leczenie i rekonwalescencję psa. Szukamy domu tymczasowego i stałego.

        Dowiedziałam się o błąkającym się psie - małym, czarnym, kudłatym - podobnym do mojego psiego przyjaciela z dzieciństwa, bardzo chciałam pomóc. Umówiłam się na zrobienie psu zdjęć z panią, która tymczasowo przygarnęła psa. Miałam zrobić zdjęcia psu radosnemu i zdrowemu - na miejscu zastałam włochatą kulkę cierpienia, która nie mogła się ruszyć. Co mu się stało? Dzieci widziały, jak potrącił go samochód. Ponoć wpadł pod koła z jednej strony, przekoziołkował i wyleciał z drugiej. Samochód odjechał... Kiedy? A dwa czy trzy dni temu. Doszedł tu pod dom, myśleliśmy, że zdechnie. Nic nie powiedziałam, nie miałam siły krzyczeć. Zabrałam psa do lecznicy. I tak miał fuksa, że pomoc nadeszła 'tak szybko'.





Fuks ma złamane obie przednie łapy, chodzi na podkurczu z powodu bolesnego stawu biodrowego i wszystkie żebra ma poobijane. Prawdopodobnie zostały naruszone okoliczne nerwy kręgosłupa. Lekarze proponują leczenie zachowawcze - Fuks ma spędzić 4 tygodnie w klatce na lekach rozkurczowych. Musimy maksymalnie ograniczyć psu ruch - żadnych skoków, biegania, obciążania stawu biodrowego. A Fuks zachowuje się tak, jakby ta klatka nie była wyrokiem, lecz zbawieniem! Dzielnie siedzi opierając się na połamanych łapach i uśmiecha do wszystkich.





To kochany pies, pełen cierpliwości i pokory wobec tego, co go spotkało. Istnieje osoba odpowiedzialna za to, że Fuks stał się bezdomny. Przecież jest też gdzieś osoba odpowiedzialna za potrącenie psa i odjechanie. Jest też osoba odpowiedzialna za nieudzielenie pierwszej pomocy zwierzęciu, które cierpiało na jej oczach. A my wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, że takie zachowania mają prawo bytu w naszym świecie i musimy po trochu ten świat zmieniać.





Obecnie pies przebywa w lecznicy. Jeszcze długa przed nim droga leczenia i rekonwalescencji, która będzie bardzo kosztowna. Fuks szuka też opiekuna, choćby tymczasowego, który zapewni mu spokój domowego zacisza, gdzie zrosną się obolałe kości. Fuks nie sprawia żadnych problemów, to pies pełen miłości i ciepła, któremu trzeba dać dom, oparcie, tą jedną szansę. Jest piękny i młody, teraz całe życie przed Fuksem.



Magdalena Grzybowska
Warszawa, 25 lipca 2007r.

Fuks w domu tymczasowym!

28.VIII.2007 r.
Fuks leczy połamane kości w prawdziwej rodzinnej atmosferze. Znalazł dom tymczasowy u wspaniałych ludzi, którzy bardzo odpowiedzialnie i z ogromnym sercem pomagają psu wrócić do zdrowia. Okazało się, że Fuks wzorcowo zachowuje się w warunkach domowych. Jest szalenie sympatycznym i kontaktowym psem, nie można przestać go chwalić.

Fuks będzie przebywał u swoich tymczasowych opiekunów do 6 września, a gips ma zdejmowany 10 dni później. Dlatego nadal szuka domu tymczasowego, ale już od 6 września:)

To bardzo ważne, bo ten drań wcina gips jak się nudzi. W Azylu na pewno nie da się go dopilnować i całe leczenie może iść na marne!

Wierzę, że nad Fuksem czuwa psi anioł, i że pies będzie miał "fuksa" raz jeszcze.

Apel Fuksa!

19.XI.2007 r.

To ja - pies Fuks. Moi tymczasowi opiekunowie zabrali mnie ze sobą na urlop, a teraz nadal pomagają mi wyzdrowieć. To pewnie dlatego, że jestem równy, fajny facet. Niestety, mija trzeci miesiąc, a obie moje łapy jeszcze się nie zrosły. Konsultowałem się z chirurgiem i panem specjalistą od łap, robili mi też leczenie krwią. Za dwa tygodnie ma zapaść wyrok-nadlały się te kości, czy też będą drutować mi łapy. Walczę dzielnie, dziękuję za wsparcie i pozdrawiam moich fanów. Trzymajcie za mnie kciuki, ja sam za siebie też bym trzymał, ale jak wiecie mam obie łapy w gipsie. Mam do was jeszcze jedną prośbę. Jeśli widzicie potrącone przez samochód zwierzę, zatrzymajcie się proszę, przykryjcie je czymś ciepłym i przewieźcie do lecznicy. Mi po wypadku nikt nie pomógł, chodziłem połamany, kości się poprzesuwały, dlatego teraz zawracam Wam wszystkim głowę...

Darowizny na pomoc dla Fuksa można wpłacać na rachunek:
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem,
ul. Kosodrzewiny 7/9, 04-979 Warszawa,

03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
z dopiskiem FUKS

zasady zbiórki "Ratujmy razem" | blankiet wpłaty

Patroni i sponsorzy:

Księgarnia Internetowa Gandalf PZL Spray xs-events.pl Zielone Światło Bizart Top Solutions IRH EKO NET