BIULETYN | BLOG | LINKI

W nowym domu str. 2

Adoptowałeś/aś psa lub kota z Azylu pod Psim Aniołem?
Wyślij Waszą historię na azyl@psianiol.org.pl, mile widziane zdjęcia.

 <Wstecz                                                                                           Dalej>

Witam,
Kiro nie rozrabia aż tak bardzo, ale czuje się u nas dobrze. Lubi psocic bardzo i ganiać po całym mieszkaniu. Ulubionymi psotami są firanki i komputer :) poza tym chwilowo ma towarzyszkę druga kotkę, wiec bawią się i psocą razem - wtedy lepiej sie nie ruszac z krzeseł , gdyż śmigają jak błyskawice.
Jesteśmy już po pierwszej wizycie u weterynarza i Kiro był bardzo grzeczy, pozwolił się zbadac i był bardzo zainteresowany gabinetem.
Z jedzonkiem tez nie mamy problemu, pochlania karmę i wszystko co uda mu się wykrasc z talerzy, ale nad tym jeszcze popracujemy.

Pozdrawiamy serdecznie :)
__________________________________________________________________________
 
 
 

Witamy,
Miki adoptowaliśmy w lipcu 2009 z ogłoszenia na Gratce. Wtedy miała ok. 8 tygodni i nazywała się Zosia. Miała jeszcze dwie siostry. Jeszcze tego samego dnia nazwaliśmy ją Miki i tak już zostało. Jest niesamowicie żywa i przynosi nam wiele radości. Choć nie ukrywamy, że wychowanie psa nie jest prostym zadaniem. Przesyłamy kilka zdjęć pokazujących jak dorasta.

Pozdrawiamy
Olga i Robert
__________________________________________________________________________
 
 
 
 
 

Witam serdecznie ,
19.09.2008 roku adoptowałem od Państwa suczkę Muzę,numer 960. W bardzo krótkim czasie od adopcji zmieniliśmy imię suczki na: Fiona. Co prawda, mieliśmy na początku nie mało kłopotów leczniczo - zdrowotnych z Fionką, musieliśmy często odwiedzać weterynarza i jakoś ratować tego naszego kochanego psiaczka...
Szczęśliwie Fionka przeszła zabieg sterylizacji, a po jakimś czasie jej stan zdrowotny udało się jakoś unormować. Fionka sporo urosła oraz nabrała sił witalnych i pięknej sylwetki. Ale pomimo, że dziś waży ok. 30kg i jest dość dużym pieskiem - nadal zachowuje się jak taki malutki psi dzieciaczek... Największą radość jej sprawiają otrzymywane stale nowe zabaweczki, potrafi bawić się nimi cały dzień.... Jak tylko rano otworzy oczy - już
szuka swojej piłeczki i przychodzi z nią do nas do łóżka, by nas zbudzić i by ktoś się zaczął z nią bawić.
Fionka uwielbia zabawy z innymi pieskami, jak tylko jesteśmy z nią na spacerze w parku i przypadkowo znajdzie się tam inny piesek - to już o wszystkim zapomina i zaczyna szaleć z tym pieskiem w nieskończoność.... Generalnie jest bardzo pogodna i płochliwa - nie ma w niej za grosz agresji. Bardzo się cieszymy, że właśnie taki sympatyczny ma charakter.
Poza tym nasza Fioncia - to całkiem niezła modelka... - lubi pozować do zdjęć.
Mamy już natrzaskane od początku jej życia z nami kilkaset zdjęć, głównie z naszych spacerów, wyjazdów nad jezioro i w domu. Trudno było wybrać kilka najlepszych fotek z tej olbrzymiej wspaniałej galerii - więc przesyłam ich dość sporo.
Zapewniamy, że Fionka ma u nas super warunki do normalnego rozwoju, jest traktowana jak członek rodziny i przez wszystkich kochana - a przez niektórych - nawet czasem rozpieszczana... Naprawdę, dobrze się stało, że trafiła do naszego domu - gdzie jest
traktowana bardzo serdecznie i ma stałą opiekę.
Życzymy wszystkim zwierzaczkom w Azylu, by znalazły dobrych opiekunów i serdeczny dom, pozwalający zapomnieć trudy i przykrości dzieciństwa... - Fionka ma to już za sobą...

Pozdrawiam,
Andrzej Górtatowski
__________________________________________________________________________
 
 
 

Witam,
Zobaczyłam nowy dział na stronie i chciałam podzielić się swoja radością i radością naszej Majki. W listopadzie 2008 roku przygarnęlismy z azylu suczkę.Była po tragicznych przeżyciach. Po kilku dniach okazało się że ma guzek sutka. Dzięki pomocy pani Agnieszki udało się szybko przeprowadzić operację. Czeka ją jeszcze jedna operacja za kilka tygodni i będzie zdrowa.Musi:) Jest kochana, grzeczna, lubi inne pieski i potrafi się uśmiechać po psiemu:) Bardzo dziękujemy pani Agnieszce za okazaną natychmiastową  pomoc, wielkie serce i wyrozumiałość.

Pozdrawia szczęśliwa rodzina z Majką
__________________________________________________________________________
 
 

Szanowni Państwo
To ja 27 grudnia 2009r. adoptowałam psa o imieniu Cygan.
Pozwalam sobie przesłac jego zdjęcia. Jest bardzo sympatycznym psem, grzeczny, tylko schorowany. No ale jest to staruszek. Już mu odrosła sierśc, przytył 4kg i bardzo ładnie wygląda. Jest pod opieką weterynarza.
Serdecznie dziękuję za Niego. Życzę Państwu dużo zdrowia, a podopiecznym udanych adopcji.
                                                                            Zofia Majer
__________________________________________________________________________


Witam
Załączam aktualne zdjęcia Bazyla. Wyrósł na pięknego psa (chociaż takie z niego było nieszczególnie piękne szczenię).Jest kochanym, słodkim psem, wymagającym bliskości i miłości - ale też dającym całym sobą miłość w zamian. Ma swoje namiętności, z którymi
musieliśmy się pogodzić: 1/ jest skrytym kapciożercą (kradnie kapcie), 2/ jest zamiłowanym piłkarzem (piłki to najlepsze zabawki). Należy do psów bardzo aktywnych, ale na szczęście mamy ogród, z którego może korzystać do woli. Sami też polubiliśmy granie w piłkę z Bazylem. Dzięki Bazylowi nasze życie stało się weselsze.

Pozdrawiam serdecznie
Lidia Srodek
__________________________________________________________________________
 
 
 
Witam,
Lula ma sie dobrze, jest zdrowa, min. raz dziennie jest na spacerze (najczesciej 2 razy, ale bywa i 3), poza tym jest wypuszczana na ogródek (mieszka w domku jednorodzinnym z ogrodkiem). Do wakacji zeszlego roku Lula mieszkala ze mna w mieszkaniu studenckim, gdy pojechalam na lato do rodzinnego miasta (Olsztyn) - Lule oczywiscie wzielam ze soba. :) I tak piesek zostal na stale w Olsztynie (ale czesto ja odwiedzam), mieszka z
moimi rodzicami (kochajacymi psy!) i 11-letnim jamnikiem. Ma zapewniona opieke weterynaryjna.
pozdrawiam :)
Katarzyna Borkowska
 _________________________________________________________________________

 
 
Witam,
Bardzo się cieszę że Państwo do mnie napisali, bo bardzo chętnie umieszczę zdjęcia Fuksa (znaczy się kiedyś Eastwood'a) i opowiem parę słów o nim o jego teraźniejszym życiu, które tak naprawdę zawdzięcza Wam :)
Nazwaliśmy go Fuks, ponieważ uznaliśmy, że miał wielkie szczęście, że trafił z siostra (z tego co słyszałam tez znalazła dom ) właśnie do waszego Azylu, a później do nas.Miał dużego "fuksa", w życiu i tak też został nazwany.
Fuksik miewa się bardzo dobrze, cała rodzina go bardzo pokochała i zyskała na tym, że jest z nami.... zawsze można z kimś porozmawiać jak się jest samemu w domu ;), częściej wychodzimy na spacery, jesteśmy weselsi, a to wszystko dzięki temu małemu psiakowi.
Chciałam podziękować, że się odezwaliście, bo to naprawdę oznacza, że martwicie się o swoich podopiecznych, nie tylko, gdy są pod Waszą. Dobra robota, róbcie tak dalej ;)

Pozdrawiam
Ewelina Sitnik z Fuksem i rodzinką.
_________________________________________________________________________
 
 
  
Witam,
otóż piesek obecnie nazywa sie Gacuś :) gdyż ma duże stojące uszki jak nietoperz :) jest wesołym psiakiem zachowuje sie jak dziecko.Jest wielkim łasuchem i dla jedzenie zrobiłby wszystko :) za wszelka cene probuje bawic sie z naszym 4 miesiecznym synkiem,lubi spacerki po lesie gdzie za posluszenstwo jest nagradzany przysmakiami ;) uwielbia jeździć samochodem :) no a przede wszystkim troche urósł w zwyż ;) Stał sie pupilem calego domu a nie tylko naszej trójki ;) zawsze sie chetnie ktoś nim zajmuje.bardzo cieszymy sie z jego obecności w naszym domu.:)
pozdrawiamy
__________________________________________________________________________
 
 
Witamy :)
25 sierpnia 2009 roku do naszej rodziny dołączył Dziabąg! Piękny czarno-biały kawaler o lśniącej sierści i żółto-zielonych oczkach. Był maleńki, troszkę przestraszony. Jednak z dnia na dzień odnajdywał się coraz lepiej w naszym towarzystwie. Obecnie kociak ma prawie 8 miesięcy. Uwielbia tarzać się w brodziku i ganiać za wszystkim, co sie rusza. Mimo bardzo żywego temperamentu, potrafi wspaniale okazać swoje uczucia - często śpi z nami w łożku, miło mrucząć przed zaśnięciem.
Dziabąg wniósł do naszego życia dużo radości i nie mniej... rozrywki! I mimo Jego ciągłych psot i ostrych pazurków, kochamy naszego ślicznegokociaka!!!
Nie żałujemy decyzji o adopcji! Zachęcamy wszystkich do stworzenia domu dla pupili z fundacji! Zwierzaki potrafią odwdzięczyć się za okazaną miłość...

Z podziękowaniem za naszego Dziabąga,
Joanna i Piotr
__________________________________________________________________________
 
 
 
Witam
Nasza kochana suczka nadal nazywa się Pestka (nie zmieniliśmy jej imienia bo strasznie do niej pasuje. Jest bardzo żywym psiakiem, czesto chodzimy na bardzo długie spacery żeby mogla sie swobodnie wyszaleć. Jest bardzo zrzyta z naszą calą trójką  a najbardziej z synkiem Michalkiem. Jest zdrowa jak narazie weterynarza odwiedzamy tylko przy
okazji szczepień i obcięcia pazurów.
Przy okazji tego maila poprosiła bym ponownie o numerk poniewarz zgubiła
go podczas spacerków.
Niestety pestka nie przepada za fotografowaniem i to są jej jedyne
zdjęcia, Ale jak uda mi się jej jakieś zrobić przesle.

Pozdrawiamy gorąco Paulina, Krystian, Michałek oraz Pestka
__________________________________________________________________________
 
 
 
Witam,
Dosia nazywa się teraz Lulka.  Miewa się mam nadzieję bardzo dobrze:) oprócz tego , że przy swym niewielkim wzroście ma problemy ze spacerkami - śnieg ją przerasta...  (żeby nie marzła dostała szary kubraczek w różowe kropki - z psiego butiku:))
Lulka mieszka wraz z 5 kotami (wszystko uratowane znajdy; były już przed Lulką) i całkiem nieźle razem rozrabiają siejąc demolkę w domu podczas naszej nieobecności.  Za ścianą mieszka najlepsza kumpela Lulki labradorka Mela (jest to pies Taty).  Mela jest rówieśniczką Lulki - stąd taka przyjaźń.  Dlatego myślę , że Lulcia ma się całkiem
dobrze:).  Jest bardzo kochana, grzeczna, lubi podróżować samochodem więc była już min. nad morzem. Jednym słowem SuperPies!
W załączeniu przesyłam kilka zdjęć Lulki (Lulka jest w ciągłym ruchu, jest niezmordowna i trudno jej zrobić portetowe zdjęcie. większośc zdjęć jest poruszonych i nieostrych dlatego tylko te z nad morza się w miarę nadają)

ps. nie zapominam o Państwa schronisku od zeszłego roku przekazuję 1%
swojego podatku, namówiłam na to też kilku znajomych niby niewiele ale
zawsze coś.
Pozdrawiam
Anna Bielecka
 
 _________________________________________________________________________

 
 
 
Witam,
 Gorąco pozdrawia włascicielka DEMI a obecnie Tosi zaadoptowanej w 3 grudnia zeszłego roku. Tosia jest bardzo pogodną sunia która wpatrzona jest w Moich Rodziców jak w obrazek i na krok ich nie odstepuje:-) Uwielbia dlugie spacery i ciągłe zabawy z innymi pieskami. Obecnie jest po sterylizacji ale chyba juz o całym zdarzeniu zapomniała bo ważniejsza jest dla niej zabawa :-)

Pozdrawiamy z Tosia :-)
___________________________________________________________________________