BIULETYN | BLOG | LINKI

Psi Anioł > Pokój prasowy > Media o nas

Chcą wyrzucić psy z azylu (2007-12-04)

130 psów i 60 kotów z przytuliska w warszawskiej Falenicy może stracić dach nad głową. Zwierzęta przeszkadzają deweloperowi, który po sąsiedzku postawił dwa bloki

Azyl pod Psim Aniołem istnieje od 30 lat. Zbiera pochwały, bo zwierzęta nie wegetują tu jak w dużych schroniskach: mają swoje budy i kojce, są wesołe, lgną do opiekunów. To stąd jest adoptowanych najwięcej psów - w tym roku aż 58 na 76 podrzuconych. Obecnie na 4 tys. m kw. mieszka ok. 130 psów i 60 kotów. Działka należy do Agnieszki Brzezińskiej, opiekunki zwierząt. Lada dzień psy i koty mogą być wywiezione, bo 100 m od płotu przytuliska wyrosły dwa trzypiętrowe bloki. W sierpniu mają wprowadzać się pierwsi mieszkańcy.

- Wiedzieliśmy o tym, bo pół roku temu deweloper przyszedł do nas i powiedział, żebyśmy się wynieśli - przyznaje Iwona Kantorowicz, prezes fundacji Azylu pod Psim Aniołem. Marek Bronowski, doradca w deweloperskiej firmie Mostostal Technika: - Ależ nie przeszkadza mi. Niech jeszcze tam sprowadzą trzy słonie i cztery hipopotamy! Jego zdaniem psy w przytulisku zdychają z głodu.

- Przepisy wyraźnie mówią, że nie może się ono znajdować bliżej niż 150 m od siedzib ludzkich - mówi Iwona Rodziewicz, zastępca powiatowego lekarza weterynarii. - Jestem przekonana, że gdy w tych blokach zamieszkają ludzie, zaraz zaczną się skargi na hałas - mówi.

Sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami apeluje do dewelopera, żeby pomógł fundacji znaleźć dla zwierząt nowe miejsce. - Właśnie teraz, w wakacje, ludzie często pozbywają się psów - przypomina Wojciech Murza.

Źródło: Metro

Zobacz również: Nowe Schronisko


Inne artykuły prasowe: