W nowym domu

Lesja, Lesia, Leśka, Leska, Luśka, Blondyna jest wspaniałym psim przyjacielem. Choć dziewczyna ma swoje lata, nie brak jej werwy do krótkich, lecz intensywnych zabawy z innymi psami (jej ulubione to małe, białe pieski w typie maltańczyka) 😄. Lesia chętnie wychodzi na spacery, ładnie chodzi na smyczy, no chyba, że wyczuje gdzieś swoim bezbłędnym węchem suchy chleb lub wafelek do zjedzenia, to wtedy już jej prawie nic nie powstrzyma 🤣 Lesja okazała się być alergikiem, a ostatnio została jej zdiagnozowana niewydolność nerek typu II, więc jest na suchej diecie, przyjmuje suplementy oraz niezmiennie Euthyrox. Z racji, że ma problemy z tarczycą trochę trudno jest nam zrzucić wagę, ale dzielnie walczymy odmierzając porcje! Podczas wspólnego roku musieliśmy wykonać dwa zabiegi: – korzenie resztek zębów dolnej szczęki, a przy okazji RTG przed zabiegiem wyszło, że Lesja między oczami miała śrut 😢oraz usunięcie zmiany nowotworowej na powiece oka. Na szczęście obecnie wszystko mamy pod kontrolą, no oprócz wagi 😂 Domyślamy się, że Lesja nie miała łatwej przeszłości, człowiek nieraz ją zawiódł, a my codziennie jesteśmy wdzięczni jak dużym zaufaniem i miłością nas obdarza. Niewątpliwie jest to PIESZCZOSZEK, który bez gracji domaga się głaskania🤣, a jej jednym z ulubionych miejsc do polegiwania jest kanapa 😃 Pozdrawiamy wspólnie z „Blondyną” ❤️🌞🌞