Adoptowany

Michalinek

Pies

Wzrost: Średni

Wiek: ok. 14 lat

Wygląd: rudy

Zachowanie: brak danych

Pochodzenie: Znaleziony w Michalinie. Pobity.

18.02.2014 Informacje od Michalinka. Szukamy mu PILNIEEEEEEE domu tymczasowego w Warszawie lub okolicach. Psiak poczynił wielkie postępy. Załatwia się sam, chodzi ładnie na spacery, je z apetytem. Michalinek nie widzi na jedno oko (z powodu urazu), natomiast drugim okiem widzi dobrze. Nie wiadomo, czy zacznie widzieć na lewe oko. Bardzo, bardzo prosimy o zapewnienie naszemu bohaterowi chociaż domu tymczasowego, o domu stałym nie wspominając. Ten cudem ocalony pies zasługuje na miłość, opiekę i dobry, odpowiedzialny dom! Pomóżcie mu go znaleźć. Nie ma sensu, by siedział nadal w lecznicy... Ze względu na konieczność ewentualnego kontaktu z lekarzami, którzy od początku zajmowali się Michalinkiem, prosimy o dom tymczasowy w Warszawie lub okolicach. Tel. 501 258 303, 509 117 723 P.S. Bardzo dziękujemy za wsparcie finansowe na leczenie Michalinka. Bardzo mu się przydało :) 13.02.2014 Michalinek zdrowieje z każdym dniem! Jeszcze dzień temu (w środę) miał wyciskany mocz i kupkę, a już w czwartek postarał się zrobić samemu kupkę i siusiu :) Mało tego! Powoli, aczkolwiek jeszcze z trudem, wstaje sam na łapy i ułożył się nawet na brzuszku! Badanie usg jamy brzusznej nie wykazało niczego niepokojącego. Badanie okulistyczne nie przyniosło zadowalających wieści. Piesio nie widzi na razie w ogóle na lewe oko z powodu wielkiego urazu mechanicznego. Jeśli chodzi o oko prawe, jest w nim minimalne widzenie, aczkolwiek na dzień dzisiejszy nie wiadomo czy widzenie się poprawi. Weci zwlekają jeszcze z decyzją o tomografii. Michalinkowi cały czas są podawane antybiotyki, leki przeciwzapalne i przeciwbólowe oraz krople do oczu. Cały czas prosimy Was o wsparcie finansowe dla Michalisia. Każdy dzień jego pobytu to 30 zł + leki, karma, diagnostyka :( 10.02.2014 Info o biednym Michalinku: Jest lepiej niż w niedzielę. Z dobrych wieści: dzielny chłopak zaczął pić i jeść. Apetyt ma, że ho ho. Już nie ma drgawek i nie wygina się, ale łapy mu się rozjeżdżają. Pozostałe informacje: weci są już pewni, że pies był bity, by go zabić. Ma pourazową ślepotę na oba oczy. Wyniki krwi wskazują na mocznicę trochę powyżej normy (może być spowodowana urazami). We wtorek skonsultuje go okulista, w czwartek będzie miał usg jamy brzusznej. Michalinek na razie nie robi siusiu i kupy samodzielnie. Jest cewnikowany, a kupka wyciskana. Nie wstaje. Nie ma z nim kontaktu tj. nie merda ogonem, nie liże po rękach. Dostaje lek na zmniejszenie obrzęku mózgu, antybiotyki, przeciwzapalne, krople do oczu. Dzięki Wam już uzbieraliśmy 1.000 zł na tomografię. Nadal potrzebujemy pieniędzy na pobyt biedaka w lecznicy (30 zł dziennie), na konsultację u okulisty (80 zł), usg (120), karmę. Wciąż prosimy o pomoc dla Michalinka! 9.02.2014 Wieści o Michalinku! Niestety, nie są dobre :( Pies walczy o życie. Był najprawdopodobniej bity tępym narzędziem w głowę. Na pewno ma pourazową ślepotę na lewe oko. Poza tym ma pourazowy obrzęk mózgu, powodujący przykurcze kończyn oraz nawracające ataki trzęsawki/padaczki. Co jakiś czas wygina się w pałąk i cały czas ma drgawki całego ciała. Pobrano mu krew, podano leki zmniejszające obrzęk mózgu. Prawdopodobnie Michalinek będzie musiał przejść tomografię głowy (koszt 1.000 zł) . Prosimy o wpłaty na Michalinka. Sami nie damy rady :( Mamy pod opieką tyle zwierząt... Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, ul. Kosodrzewiny 7/9 04-979 Warszawa Rachunek bankowy 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 Przelewy zagraniczne: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW IBAN: PL03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 Paypal/Dotpay: biuro@psianiol.org.pl dopisek: ratuj Michalinka Ten biedak został dziś tj 8.02.2014 zabrany przez nasz patrol interwencyjny z głębi lasu w Józefowie (okolice Michalina). Przebywał tam co najmniej dobę. Psiak został zauważony przez człowieka, który chodzi w tamte okolice na spacery z własnym psem. Michalinek, takie imię mu nadaliśmy, jest dość dużym psem, waży 25-30 kg. Był bardzo wyziębiony, leżał z nienaturalnie podkurczonymi łapami, próbował wstawać, lecz nie mógł, widok był niesamowicie przykry i poruszający :( Podłożyliśmy pod niego koc i w 3 osoby zanieśliśmy do samochodu. Michalinek został od razu zawieziony do lecznicy. Technik wet. wyjechał po niego ze stołem weterynaryjnym na kółkach. Leżąc na wózku pies dostał trzęsawki, miał nienaturalnie rozszerzone źrenice, mógł to być początek padaczki. Psiak jest teraz diagnozowany. Trzymajcie za niego kciuki! I udostępniajcie. Może ktoś go szuka. tel. 509 117 723, 501 258 303.