Adoptowany

Nina

Suka

Wzrost: Średni

Wiek: ok. 12 lat

Wygląd: podpalana

Zachowanie: sympatyczna, kontaktowa, grzeczna, ładnie chodzi na smyczy

Pochodzenie: Zabrana z ulicy wraz ze szczeniakami

Kim jest ta piękność, zapewne zapytacie. To Nina. Niesamowita, dzielna psia matka, która po wyrzuceniu z samochodu razem z innym psem (była brzemienna), powiła w rurze melioracyjnej 8 szczeniaków. Tu jest jej i ich historia: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.631496843548206.1073742179.111393995558496&type=3 Założyliśmy Ninie oddzielny wątek. Jest wspaniałym, zrównoważonym, spokojnym psem, aczkolwiek widać, że nie była dobrze traktowana. Podniesiony tembr głosu, uniesiona ręka powodują, że Nina składa się jak scyzoryk z przerażenia. Nawet wtedy nie wykazuje cienia agresji. Jest uległa, spokojna, kochająca. Przypuszczamy, że będzie doskonałą nianią ludzkich dzieci. Jeśli coś komuś przeszkadza (chodzi o inne psy), schodzi im z drogi, nie włącza się w zwierzęce konflikty, szczekające psy omija z daleka. Toleruje koty. Doskonale wyczuwa ludzkie nastroje. Ma kilka szram na pysku. Prawdopodobnie po porzuceniu szukała pomocy w okolicznych wiejskich gospodarstwach, skąd była przepędzana przy pomocy zębów przez psich rezydentów. Nina jest mixem owczarka niemieckiego i doga. Ma wydłużony pysk i cienki zawinięty ogon. Jest PRZEPIĘKNA. Wielkości powyżej kolana. Bardzo dobrze chodzi na smyczy. Nie ciągnie. Nawet teraz, pisząc ten tekst, tęsknimy za nią. Dobry, mądry pies. Czeka na dobry, mądry dom. Dom na zawsze! Adopcja w Warszawie lub najbliższych okolicach. Nina ma około 1-1,5 roku. Tel. 509 117 723, 501 258 303. P.S. Rozczuliło nas zdarzenie, kiedy to Nina przy podawaniu leków (ma lekką anemię - nie ma się co dziwić, karmienie 8 szczeniaków kiedy jest się głodnym to trudna sztuka), porwała kawałek pasztetu, pobiegła do boksu i wrzuciła ten pasztet swoim dzieciom, mimo tego, że na pewno miała na niego ochotę. Oczywiście dostała potem swoją pasztetową porcje :)